*oczami Angie*
Ze szkoły wróciłyśmy busem. Umówiłam się z mamą, że od razu po szkole pójdę z Jess do niej do domu, a mama i Aby dojdą wieczorem. Gdy tylko weszłyśmy rozległ się pisk, a zza framugi salonu wybiegła przeszczęśliwa Caroline. Moje pierwsze wrażenie : WOW. Smukła bondynka, długie nogi, śliczna. Nie wiem czy już wspominałam, ale zawsze chciałam być jak ona. Była wzorem do naśladowania zarówno dla mnie jak i dla Jessici. Pierwsza oczywiście rzuciła się na nią Jess,potem ja ją delikatnie przytuliłam i poszłyśmy we trójkę do salonu.
*oczami Jess*
Ze szkoły jak zwykle wracałyśmy tym obskurnym busem, ale miał to do siebie,że nawet jak był obskurny, a na każdej ścianie była pornografia miał swój urok. Był taki...taki przytulny.
Dużo rozmawiałyśmy o mojej siostrze, o tym jak może wyglądać i jaka jest....wkońcu rok, to szmat czasu!
Gdy tylko weszłyśmy do domu usłyszałam pisk,a zza rogu wyskoczyła Cari. Tak strasznie się uczieszyłam. Dopadłam do niej. Przytulałam,całowałam (w policzek). My z Cari miałyśmy świetne stonsunki siostrzane. Nie wiem czy jeszcze ktoś był tak dogadany z siostrą jak ja.
Gdy już się "przywitałyśmy" Angie również ją przytuliła. Pozwoliłam jej.
Poszłyśmy do salonu. W pokoju siedziały nasze obydwie mamy i mój tata wraz z Aby bawiącą się pluszakami. Troche mnie to zdziwiło,bo podobno p.Withword miała przyjść wieczorem. Czułam jakiś podstęp. Przeszliśmy do rozmowy:
-Boże, dziewczyny jak wy żeście wyrosły!-powiedziała Cari z uśmieszkiem.
- Daj spokój! Jak ty się zmieniłaś! - Ang zabrała głos.
- Aaaa,no właśnie ,bym zapomniała, dziewczyny mam...........mamy do was sprawę- spojrzała porozumiewawczo na nasze mamy i na tate.
- Mów. - powiedziałam.
- Ok,więc podjęliśmy taką decyzje, że skoro macie 17 lat..... - przerwała biorąc łyk kawy.
- Ahhhh,no mów! - krzyknęłam.
- Skoro jesteście już PRAWIE pełnoletnie, to należy wam się trochę od życia, więc....... nie chciałybyście przypadkiem pojechać do mnie, do Londynu na wakacje?
- Żartujesz?! - wykrzyknęłyśmy na raz z niedowierzaniem.
- Nie, mówię na serio poważnie!
- AAAAAAAAAAAAAAA!!!- zaczęłyśmy się wydzierać.
- O rany! dziewczyny! Wystarzczyło powiedzieć, że nie chcecie jeschać! - powiedziała z ironią.
- Chcemy!
- Ok, więc wyjeżdżamy w sobote. - powiedziała po czym udała się do kuchni po ciasto.
*oczami Angelici*
Nie mogłam uwierzyć ,że jadę do Londynu!!!! I to jeszcze z Jessicą-moją najlepszą kumpelą. Po fantastycznym spotkaniu poszłśmy z mamą i Aby do domu jeszcze raz dziękując za wizytę. Po powrocie jeszcze chwilę rozmawiałam z mamą. Powiedziała że koszty wyjazdu i pobytu pokryje w całości mój tata. Obiecał to mamie. (moi rodzice wzięli rozwód). To chyba był najcudowniejszy dzień w moim życiu!!!
*oczami Jess*
Gdy Angie i jej mama i siostra wyszły zaczęłam ustalać szczegóły z Cari <koszt itp.>.
Po wszystkich przeżyciach wzięłam długa kąpiel i runęłam na łóżko szczęścliwa jak nigdy! Najlepszy dzień w moim zyciu!!!!
Jest megaa zajebisty nie moge sie doczekac kiedy dodacie kolejny. Ciekawosc mnie z zera co bedzie dalej i jak poznaja 1D. Zapraszam do mnie 1dzuzka.blogspot.com
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń