środa, 22 maja 2013

1. Niall (smutny)

Siema,siema! Z góry Was przepraszam,co prawda miałam dodać coś wczoraj,ale niestety ze względu na moje przerażające oceny musiałam się uczyć:(. Pomyślałam że na początku dodam smutnego imagina o Niallu (zaznaczam,że ryczałam pisząc go). Mam nadzieję,że Wam się spodoba8)

Nasza zasada? Czytasz = komentujesz <3
~ Em


__________________________________________________________________


"Niall,na samym początku muszę Cię przeprosić. Przeprosić za to,że nie dotrzymałam obietnicy. Pamiętasz,obiecałam Ci że zawsze będę przy Tobie? A wyszło jak wyszło. Naprawdę chciałam zostać Chciałabym teraz być przy Tobie,robić Ci kolację,przytulać Cię. Naprawdę chciałabym,ale nie mogę. Proszę Cię,nie płacz,wystarczy że ja płaczę pisząc ten list. I znasz mnie bardzo dobrze,więc pewnie wiesz jak nienawidzę takich tandetnych pisemek. Ale wiesz też,że nie potrafiłabym spojrzeć ostatni raz w twoje cudowne oczy i powiedzieć że odchodzę na zawsze. Proszę Cię też,żebyś zapamiętał mnie taką,jaka byłam w dniu zaręczyn. Była wtedy uśmiechnięta i bez przesady powiem że był to jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu. Pamiętasz? Jak byliśmy w Paryżu na wieży Eiffla? Odgrywaliśmy scenę z Titanica i wtedy Ty powiedziałeś że nie chcesz żeby ktoś nas kiedykolwiek rozdzielił. A potem przytulając mnie zapytałeś czy zostanę z Tobą na zawsze. Niall kocham cię i dlatego znów muszę Cię przeprosić za to że nie dotrzymałam obietnicy i że nie dotrwałam do naszego ślubu. Chciałam,naprawdę chciałam. Ale choroba po prostu mnie wykańcza. Nie mam już na nic siły. Chciałabym powiedzieć Ci to prosto w oczy,ale rozpłakałabym się,a nie chcę żebyś widział jak płaczę. Ten list piszę z nadzieją,że kiedyś,kiedy mnie już tutaj nie będzie znajdziesz go i przypomnisz sobie wszystkie nasze wspomnienia i to jacy byliśmy szczęśliwi. Ciągle mam przed oczami nasze pierwsze spotkanie. Szczerze powiem że nie myślałam że kiedykolwiek zakocham się w kimś kto wylał na mnie kawę. Nie zapowiadało się ciekawie... Ale potem coś do siebie poczuliśmy. Przez rok byliśmy razem naprawdę szczęśliwi. Nowy dom,zaręczyny narodziny Emmy i coś co wszystko popsuło:moja choroba. Choroba popsuła wszystko. Zanim się z Tobą pożegnam muszę Cię jeszcze o coś poprosić. Opiekuj się Emmą. Ona jest taka do Ciebie podobna. Wiem,że jesteś cudownym ojcem i wiem że sobie beze mnie poradzisz. Musisz sobie poradzić. Błagam Cię,zrób to dla mnie i bądź szczęśliwy. Mam nadzieję,że znajdziesz sobie dziewczynę która będzie Cię kochać chociaż po części tak jak ja kocham Ciebie i Emmę. Zrób to dla mnie,proszę. Teraz najgorsza część listu-muszę się pożegnać. Kocham Cię. Kocham to jak uwielbiasz jedzenie,to że jesteś niesamowitym patriotą i Twoja piękne oczy w które mogłabym patrzeć godzinami. Kocham w tobie dosłownie wszystko. I zawsze będę. Pamiętaj o tym. Obiecuję,że tam u góry (o ile tam trafię) pogadam z kim trzeba i sprawię żebyście byli szczęśliwi- Ty i Emma. Ona jest taka słodka,błagam nie pozwól jej skrzywdzić. Jest moim kochanym słoneczkiem. A ty,Niall jesteś moim księciem z bajki. Na zawsze. Przepraszam.

                                                                                                                Twoja  [T.I]"

Na kartkę zaczęły spływać pierwsze krople łez. Niall płakał,ciągle ponownie zagłębiając się w treść listu pozostawionego przez [T.I]. Nie mógł uwierzyć,że jeszcze kilka dni temu swoją delikatną dłonią kreśliła literki na papierze. Nie mógł uwierzyć że odeszła i zostawiła go zupełnie samego. Zaraz,on wcale nie jest sam. Przez łzy spojrzał na dziecięce łóżeczko znajdujące się w sypialni. Leżała tam kilkumiesięczna dziewczynka która była naprawdę śliczna. Miała brązowe włoski,niebieskie oczy,malinowe usta i jasną karnację. Gdy na nią spojrzał mimowolnie się uśmiechnął.
-Poradzimy sobie kochanie. Dla mamusi-powiedział ocierając łzy i biorąc dziewczynkę na ręce.-Na pewno sobie poradzimy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz